Blokady nerwów, znieczulenie nasiękowe i zewnątrzoponowe jako uzupełnienie narkozy lub samodzielne znieczulenie do drobnych zabiegów. Standard STD-04 leczenia bólu.
Znieczulenie miejscowe polega na podaniu leku (np. lidokainy lub bupiwakainy) bezpośrednio w okolicę nerwów, które przewodzą ból z operowanego miejsca. W efekcie sygnał bólowy w ogóle nie dociera do mózgu. Znieczulenie regionalne to ta sama zasada, tylko na większym obszarze: blokada całej kończyny, połowy szczęki, tylnej części ciała (znieczulenie zewnątrzoponowe).
U psów i kotów stosujemy je niemal zawsze w połączeniu ze znieczuleniem ogólnym lub sedacją — zwierzę musi leżeć spokojnie. Korzyść jest podwójna: podczas zabiegu potrzeba mniej gazu anestetycznego (a więc jest mniejsze obciążenie krążenia), a po zabiegu pacjent budzi się bez ostrego bólu i przez kilka do kilkunastu godzin potrzebuje mniej leków ogólnych.
Blokady są jednym z filarów naszego standardu STD-04 (multimodalne leczenie bólu). Wykonujemy je w oparciu o punkty anatomiczne, a przy niektórych blokadach pod kontrolą USG.
Blokady stosujemy przy zabiegach stomatologicznych (ekstrakcje), operacjach ortopedycznych na kończynach, amputacjach, operacjach w tylnej części ciała (zewnątrzoponowe przy cesarskim cięciu, operacjach krocza, kończyn miednicznych), usuwaniu guzów skóry, a także jako samodzielne znieczulenie w sedacji przy szyciu małych ran, biopsjach skóry czy usuwaniu małych zmian.
Ponieważ blokady wykonujemy w sedacji lub narkozie, pacjent przechodzi kwalifikację STD-01: badanie, krew, ocena serca u pacjentów ryzyka. Dodatkowo lekarz sprawdza, czy w miejscu wkłucia skóra jest zdrowa (blokad nie wykonujemy przez zakażoną tkankę) i czy nie ma zaburzeń krzepnięcia — to szczególnie ważne przy znieczuleniu zewnątrzoponowym.
Przy blokadach kończyn pomocne jest wcześniejsze RTG, które pokazuje zasięg zmian i pozwala zaplanować, które nerwy trzeba objąć.
Po sedacji lub wprowadzeniu do narkozy wygalamy i dezynfekujemy miejsce wkłucia. Lekarz lokalizuje nerw na podstawie punktów anatomicznych, a przy blokadach głębokich (splot ramienny, nerw kulszowy) może posłużyć się USG, aby widzieć igłę i nerw na ekranie. Lek podawany jest powoli, po sprawdzeniu, że igła nie tkwi w naczyniu.
Blokada zaczyna działać po 5–15 minutach, dlatego wykonujemy ją przed przygotowaniem pola operacyjnego. Działanie trwa od 1–2 godzin (lidokaina) do 6–12 godzin (bupiwakaina). Przy znieczuleniu zewnątrzoponowym lek podajemy w okolicy lędźwiowo-krzyżowej; pacjent może mieć osłabione tylne łapy do kilku godzin po zabiegu.
Dawki są ściśle przeliczane na masę ciała, a wszystkie podane leki zapisujemy w karcie znieczulenia. Kotów dotyczą osobne, niższe limity.
Po blokadzie kończyny zwierzę przez kilka godzin może nie czuć łapy i stawiać ją niepewnie — pilnuj, aby nie skakało i nie wchodziło po schodach. Po blokadach w jamie ustnej pies lub kot może nie czuć wargi i ją przygryzać; podajemy miękką karmę i obserwujemy. Leki przeciwbólowe podawaj według rozpiski, zanim blokada przestanie działać.
Skontaktuj się z nami, jeśli osłabienie kończyny utrzymuje się ponad 24 godziny, w miejscu wkłucia pojawi się obrzęk lub zwierzę wykazuje nasilony ból mimo leków.
U zwierząt zwykle nie — potrzebne jest przynajmniej uspokojenie, aby pacjent leżał spokojnie. Blokada sprawia, że narkoza może być płytsza, a ból po zabiegu mniejszy.
Przy prawidłowej technice i wykluczeniu zaburzeń krzepnięcia jest to rutynowa metoda. Przejściowe osłabienie tylnych kończyn to oczekiwany efekt, a nie powikłanie.
Są elementem protokołu przeciwbólowego, a nie dodatkiem. Wycenę zabiegu podajemy w całości, z uwzględnieniem znieczulenia.
Każdy przypadek prowadzimy indywidualnie — powyższy zakres, wskazania i przebieg mają charakter orientacyjny; dokładny plan diagnostyki i leczenia ustalamy podczas konsultacji. Treść ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji weterynaryjnej.
Zadzwoń lub umów konsultację — plan diagnostyki i leczenia przedstawimy na piśmie, przed decyzją.