Nadzorowane wybudzanie w ogrzewanym boksie, kontrola temperatury i bólu w skali, pierwsze karmienie, wypis z pisemnymi zaleceniami. Opieka od zdjęcia z gazu do przekazania opiekunowi.
Okres wybudzania to najbardziej wrażliwy moment całego zabiegu — statystycznie więcej powikłań zdarza się w pierwszych godzinach po narkozie niż w jej trakcie. Dlatego pacjent po zabiegu nie trafia „do klatki, żeby się obudził”, tylko do ogrzewanego boksu szpitalnego pod obserwacją: kontrolujemy temperaturę (po narkozie zawsze spada), oddech, kolor dziąseł, tętno i — po odzyskaniu świadomości — ból w skali punktowej.
Opieka pooperacyjna obejmuje także wszystko, co dzieje się między wybudzeniem a wypisem: usunięcie rurki intubacyjnej w odpowiednim momencie, płyny dożylne do czasu, aż pacjent zacznie pić, pierwsze podanie wody i lekkiego posiłku, opatrunek lub ubranko, sprawdzenie, czy pies lub kot oddał mocz, a u kotów — czy wyszedł z okresu pobudzenia, który niektóre leki wywołują. Wszystko notujemy w karcie obserwacji.
Przekazanie opieki opiekunowi odbywa się według standardu STD-06: pisemny wypis z opisem zabiegu, listą leków z godzinami, zaleceniami dotyczącymi rany i ruchu oraz jasną listą objawów, przy których trzeba dzwonić.
Opieka pooperacyjna jest częścią każdego zabiegu w znieczuleniu ogólnym i głębszej sedacji wykonywanego u nas — od kastracji po operacje ortopedyczne. Jej długość zależy od zabiegu: po drobnych zabiegach 2–4 godziny do wypisu, po dużych operacjach jamy brzusznej lub ortopedii — pobyt do wieczora albo hospitalizacja na noc w formie ustalonej przez prowadzącego lekarza.
Bazą jest karta znieczulenia z całego zabiegu (STD-02): wiemy, jakie leki i o której godzinie zostały podane, jak zachowywało się ciśnienie i temperatura, ile płynów pacjent otrzymał. Na tej podstawie przewidujemy, kiedy powinien się wybudzić i kiedy podać kolejną dawkę leku przeciwbólowego. Po dużych zabiegach lub u pacjentów, u których w trakcie operacji doszło do utraty krwi, powtarzamy morfologię i elektrolity w naszym laboratorium, a u pacjentów kardiologicznych kontrolujemy EKG do czasu pełnego wybudzenia.
Po wyłączeniu gazu pacjent oddycha tlenem, aż odzyska odruch przełykania — wtedy usuwamy rurkę intubacyjną (u ras brachycefalicznych możliwie późno). Przenosimy go do ogrzewanego boksu, układamy na boku, na miękkim posłaniu, z kaniulą i kroplówką. Temperaturę mierzymy co 15–30 minut, aż osiągnie 37,5 °C; ból oceniamy w skali co 1–2 godziny i dokumentujemy.
Gdy pacjent podnosi głowę i stabilnie leży na mostku, proponujemy wodę, a po 2–3 godzinach lekki posiłek. Psy wyprowadzamy na zewnątrz, kotom udostępniamy kuwetę. Sprawdzamy ranę, zakładamy kołnierz lub ubranko, usuwamy kaniulę tuż przed wypisem. Przez cały czas pacjent jest obserwowany przez osobę z zespołu, która zna kartę i wie, jakie wartości są alarmowe.
Przy wypisie lekarz lub technik omawia z opiekunem wypis punkt po punkcie, pokazuje ranę, demonstruje podawanie leków i ustala termin kontroli. Jeśli stan pacjenta nie pozwala na wypis w godzinach pracy, prowadzący lekarz ustala formę nadzoru nocnego — indywidualnie, w zależności od tego, czego pacjent potrzebuje.
Pierwsza doba w domu: ciepłe, ciche miejsce na podłodze (bez schodów i skakania na meble), woda w zasięgu, mały posiłek wieczorem. Senność, niepewny chód i brak apetytu przez kilkanaście godzin są normalne; wymioty raz — również, powtarzające się — nie. Kołnierz nosi się bez przerwy, także w nocy; większość ran wylizanych jest właśnie wtedy, gdy „na chwilę” go zdjęto.
Zadzwoń, jeśli rana krwawi, brzegi się rozchodzą, pojawia się obrzęk lub wyciek, zwierzę nie oddało moczu przez 24 godziny, ma blade lub sine dziąsła, oddycha z wysiłkiem, wymiotuje wielokrotnie albo mimo leków wyraźnie cierpi. Kontrola po 2–3 dniach i zdjęcie szwów po 10 dniach.
Po drobnych zabiegach zwykle 2–4 godziny po ich zakończeniu; po dużych operacjach po południu lub następnego dnia. Zadzwonimy, gdy pacjent będzie stabilny, chodził i miał ocenę bólu w normie.
W pierwszych godzinach tak — to efekt leków. Zapewnij ciszę i przyciemnione pomieszczenie, nie wyciągaj go z kryjówki. Jeśli utrzymuje się ponad 24 godziny, zadzwoń.
To zależy od zabiegu i stanu pacjenta. Nie mamy stałego dyżuru nocnego — prowadzący lekarz ustala, czy pacjent może wrócić do domu, zostać u nas w ustalonej formie nadzoru, czy potrzebuje kliniki całodobowej.
Tak, na czas posiłku pod nadzorem. Zaraz potem załóż go z powrotem — wylizanie rany to najczęstsza przyczyna powikłań.
Każdy przypadek prowadzimy indywidualnie — powyższy zakres, wskazania i przebieg mają charakter orientacyjny; dokładny plan diagnostyki i leczenia ustalamy podczas konsultacji. Treść ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji weterynaryjnej.
Zadzwoń lub umów konsultację — plan diagnostyki i leczenia przedstawimy na piśmie, przed decyzją.