Choroba przyzębia to najczęstsza choroba psów i kotów po 3. roku życia. Leczymy ją etapowo: sanacja z RTG, oczyszczenie kieszonek, ekstrakcje tam, gdzie trzeba, i plan higieny domowej.
Przyzębie to wszystko, co trzyma ząb na miejscu: dziąsło, więzadło i kość. Choroba przyzębia zaczyna się od płytki bakteryjnej i zapalenia dziąseł, a nieleczona niszczy więzadło i kość, tworząc kieszonki, w których rozwija się zakażenie. Zęby rozchwiewają się i wypadają, a bakterie z jamy ustnej stale dostają się do krwiobiegu.
Leczenie polega na usunięciu przyczyny, czyli płytki i kamienia z kieszonek, oraz na ocenie każdego zęba: które da się utrzymać po oczyszczeniu, a które trzeba usunąć, bo straciły podparcie. Zniszczonej kości nie odbudujemy, ale możemy zatrzymać dalszą utratę i znieść przewlekły ból.
Druga połowa leczenia dzieje się w domu. Bez codziennej higieny płytka odkłada się na nowo w ciągu dni. Dlatego po każdym zabiegu uczymy szczotkowania i ustalamy realny plan, który da się utrzymać.
Leczenie rozpoczynamy, gdy na konsultacji stwierdzimy zaczerwienione, cofnięte lub krwawiące dziąsła, kamień, nieprzyjemny zapach albo rozchwiane zęby. Stopień zaawansowania określamy dopiero w znieczuleniu, po sondowaniu kieszonek i RTG.
Szczególnie narażone są psy ras małych i miniaturowych (yorki, chihuahua, maltańczyki, jamniki), rasy brachycefaliczne oraz koty — u nich kontrolę jamy ustnej warto robić przynajmniej raz w roku.
Przed zabiegiem wykonujemy kwalifikację do znieczulenia według standardu STD-01: badanie kliniczne, morfologię i biochemię krwi, u pacjentów starszych lub obciążonych RTG klatki piersiowej i echo serca. Interesują nas zwłaszcza nerki i wątroba, bo przewlekłe zapalenie w pysku często idzie z nimi w parze.
Właściwa diagnostyka przyzębia odbywa się w znieczuleniu: sondujemy głębokość kieszonek przy każdym zębie, oceniamy ruchomość i cofnięcie dziąsła, robimy RTG stomatologiczne, które pokazuje, ile kości zostało. Wynik zapisujemy w karcie stomatologicznej — to punkt odniesienia dla kolejnych kontroli.
Zabieg przebiega jak sanacja jamy ustnej z rozszerzeniem o leczenie kieszonek. Pacjent w znieczuleniu ogólnym z intubacją i monitoringiem zgodnie z STD-02, na macie grzewczej, z płynoterapią. Po RTG i sondowaniu usuwamy kamień nad i pod dziąsłem, oczyszczamy kieszonki narzędziami ręcznymi, a przy głębokich kieszonkach możemy podać miejscowo preparat antybiotykowy o przedłużonym działaniu.
Zęby, które straciły większość podparcia, są ruchome lub mają ropień, usuwamy podczas tego samego znieczulenia po blokadzie nerwu — pozostawienie ich oznaczałoby dalszy ból i nawrót zakażenia. Powierzchnie zębów polerujemy. Czas zabiegu to zwykle 45–120 minut, zależnie od liczby ekstrakcji.
Wybudzenie odbywa się w szpitalu pod obserwacją, a pacjent wraca do domu tego samego dnia z kartą stomatologiczną, zdjęciami i planem higieny.
Po zabiegu: dieta miękka przez 7–14 dni przy ekstrakcjach, leki przeciwbólowe według wypisu, kontrola po 7–10 dniach. Później zaczynamy higienę domową — pokazujemy technikę szczotkowania z pastą dla zwierząt i dobieramy dodatki (żele, dodatki do wody, karmy stomatologiczne), które mają sens przy danym stopniu choroby.
Kontrolne badanie jamy ustnej planujemy co 6–12 miesięcy; przy zaawansowanej chorobie powtarzamy sanację w znieczuleniu, gdy pojawia się nawrót. Zadzwoń, jeśli po zabiegu wystąpi obrzęk, gorączka, wyciek z nosa lub trwały brak apetytu.
Zapalenie dziąseł tak. Utraconej kości nie odbudujemy, ale możemy zatrzymać chorobę na obecnym etapie, usunąć ból i zakażenie oraz zachować zęby, które mają jeszcze podparcie.
Przewlekłe zapalenie w jamie ustnej to stałe źródło bakterii i stanu zapalnego w organizmie; wiąże się je ze zmianami w sercu, nerkach i wątrobie. Leczenie pyska to element dbania o cały organizm.
Zwykła sucha karma w niewielkim stopniu. Realną różnicę robi codzienne szczotkowanie; specjalistyczne karmy stomatologiczne i gryzaki są uzupełnieniem, nie zamiennikiem.
Uczymy, jak wprowadzać szczotkowanie stopniowo — u większości psów da się to osiągnąć w kilka tygodni. Jeśli nie, dobieramy inne metody i planujemy częstsze kontrole.
Każdy przypadek prowadzimy indywidualnie — powyższy zakres, wskazania i przebieg mają charakter orientacyjny; dokładny plan diagnostyki i leczenia ustalamy podczas konsultacji. Treść ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji weterynaryjnej.
Zadzwoń lub umów konsultację — plan diagnostyki i leczenia przedstawimy na piśmie, przed decyzją.